linkporn
:: blondynki starsze
Ostra jazda na basenie kapielowym. Blond sexy lesbijki liza sobie cipki.

POZOSTAŁE SERWISY

POCZYTAJ SOBIE DARMOWE OPOWIADANIA EROTYCZNE

POLECAMY

blondynki brunetki blondynki brunetki blondynki sex brunetki blond sperma blondyna w mini blondynak blondynka sekx blondynki sex i sex rude blondynki i rude sex blondi gwiazdy blondynka blond couple seks blondynki ja wszystkie was blond latex foto blond galerie blondynka bieliznie blond latex foto blondynki ja blondynki sex i sex rude sex sex sex porno blondynki mokre pizdy blondynki cycatki blondynki lizanko obrazki blondynka sekx blondynka filmy blondyna wyruchana przez blondynki sex sex blond couple seks blond cycolinka wypina dupke wielkie cyce blondyn z blondynka ostry seks blond ciki blondyna blondynki sex brunetki blondynki brunetki blond cycolinka wypina dupke wielkie cyce blondynki starsze blondynki sex galerie blondynka bieliznie blondynak blondynki i rude blondynki z owlosionymi cipkami blondynki filmik blondynki wygolona cipka blondynki zbiorowy blond sperma blond cipka blond cycolinka wypina dupke wielkie cyce blondynki do blond lesbijki filmy blondynki lizanko obrazki blondyna wyruchana przez
Opowiadanie erotyczne z kategorii blondynki starsze:
Minely 3 tygodnie od czasu mojego ostatniego pobytu w tym miescie, kiedy Manfred przyslal mi list poczta elektroniczna, proponujac przyjazd na nastepny weekend. Specjalnych zamierzen na ten czas nie mialam, wiec odpowiedzialam, ze sie zgadzam. Jednoczesnie zastrzeglam, w piatek jestem wieczorem, to mozemy isc sie bawic, chce potanczyc, ale w sobote to chce cos zobaczyc, czy to do poludnia, czy wczesnym popoludniem, bo rozrywka w sobote trwa do poznych godzin nocnych i sie zdazy. Manfred te warunki przyjal, pisze jednoczesnie, ze na sobotni wieczor ma dla mnie zabawe w dwa kolory ? bialy i czarny. Nie wiedzialam, co to w tym momencie znaczy, ale nie bylo to istotne. W blondynki starsze piatek wsiadlam w samolot i wieczorem bylam na miejscu. Odebral mnie z blondynki starsze lotniska i pojechalismy na moje nowe miejsce do spania. Byl to niewielki jednopietrowy budynek, troche na peryferiach miasta, gdzie na pierwszym pietrze ja mialam zarezerwowany pokoj do spania. Weszlam i troche zdziwilam sie, byl to praktycznie apartament. Z niewielkiego przedpokoju wejscie w lewo do duzego sypialnego pokoju. Duze, podwojne lozko na srodku, po przeciwnej stronie szafa, w rogu toaletka z lustrem, Lekko w lewo wejscie do lazienki. Tutaj znowu okreslenie niewlasciwe, wlasciwe okreslenie ? pokoj kapielowy. W lewym narozu kabina natryskowa, obok wanna z hydromasazem, dalej umywalka i w kacie bidet, na lewej scianie toaletka, lustro, taboret. Obok lazienki niewielki aneks kuchenny z rozsuwana sciana blondynki starsze do drugiego pokoiku, w narozu kanapa, lawa i dwa fotele, wczesniej stol i 4 krzesla, po przeciwnej stronie zestaw meblowy z telewizorem. Popatrzylam na Manfreda, stwierdzil, ze jest to pensjonat jego dalszej rodziny i ze od dzis bede mogla z niego korzystac podczas moich pobytow i tych po pobycie sluzbowym i przy okazji takich indywidualnych przyjazdow. Zagospodarowalam sie, troche odpoczelam po podrozy i ruszylismy na miasto. Ponownie pojechalismy do jednego z klubow zeglarskich, gdzie zeglarze, piwo i muzyka. Pojawil sie rowniez Johan, chyba sie umowili, ale to niewazne. Prawie od wejscia poderwal mnie Jochan na parkiet, tanczyl wspaniale. Nastepny taniec przetanczylam z Manfredem, znowu Johan i jeszcze ich dwaj koledzy. I ponownie jak poprzednim razem, ?polnoc wybila na miejskim zegarze?, chociaz juz dawno bylo po polnocy i czas bylo wracac. Manfred spytal mnie, czy moze jechac z nami Johan, stwierdzilam, ze czemu nie, przeciez wiedzialam, ze w drugim pokoju jest kanapa. Ale to byla pierwsza niespodzianka. Przyjechalismy na miejsce, Manfred zajal sie zrobieniem czegos do picia, ja sie rozebralam i poszlam umyc. Po myciu zawazylam krotka koszulke, szlafroczek i poszlam zobaczyc, co robia chlopaki. Na stole staly trzy szklaneczki, Manfred byl w lazience, wiec ja z Johanem pociagnelismy po lyczku. Manfred wyszedl z lazienki, poszedl Johan, wiec ja z Manfredem stuknelismy sie szklaneczkami. Po paru minusach ze swoja szklaneczka dotarl rowniez Johan, popatrzyl na nas, ja na nich i w tym momencie zrozumialam, bede miala ich dwoch. I nie mylilam blondynki starsze sie, Johann wyciagnal do mnie reke, wstalam z kanapy, rowniez podniosl sie Manfred, stuknelismy sie wszyscy szklaneczkami, wznoszac toast ? za mile spotkanie, po ktorym Manfred wzial moja szklaneczke i razem ze swoja odstawil na stol. To samo zrobil ze swoja szklanka Jochan i obaj staneli przy mnie, jeden z jednej strony, drugi z drugiej strony. Po chwili Manfreda reka wyladowala na moim ramieniu i zsuwajac sie w dol przesunela sie po Piersiach, Brzuszku, zatrzymujac na zakonczeniu koszulki. Tak samo poczulam Johana ktorego reke poczulam na karku, a po chwili poczulam jak zsuwa sie w dol po moich plecach, posladkach, rowniez do konca koszulki. Gdy obaj mieli juz swoje rece w tym miejscu chwycili ja i tym razem unoszac rece ku gorze elegancko ja ze mnie zdjeli, Jochan odlozyl ja na bok i ponownie poczulam jego reke na swoim karku. I zaczela sie jazda. Manfred stal po mojej lewej stronie, prawa reke polozyl na moim ramieniu a lewa zaczal piescic Piersi, Brzuszek, az wsunal ja miedzy nogi, wyczuwajac palcem dziurke. Johan robil to samo, ale na tyle, jego reka rowniez zsuwala sie po plecach, dluzsza chwile krazyla po posladkach, az w pewnym momencie srodkowym palcem mocno zaczal przesuwac sie po rowku siegajac drugiej dziurki. Byla ona sucha, wiec dal znac Manfredowi, ten wysunal swoj palec z Cipki, a wsunal w nia swoj palec Johan. Czulam go bardzo mocno, ale po chwili wysunal sie, wolniutko przesuwal sie ku gorze, a napotkawszy dziurke Pupci, wsunal go w nia. Poczulam go niesamowicie mocno, ale rownie mocno za chwile poczulam dwa palce Manfreda w Cipce i zaczeli jednoczesnie sie we mnie wciskac, kazdy ze swojej strony. Zdejmujac ze mnie koszulke, jednoczesnie zdjeli swoje szorty, wiec ja chwycilam ich palki, kazda w inna reke i zaczelam je piescic. Czym oni mocniej we mnie, tym ja szybciej blondynki starsze ruszalam swoimi raczkami. Czujac ich obu jednoczesnie doznalam niesamowitego podniecenia. Oni tez sie odpowiednio podniecili, puscili mnie i dali znac, ze idziemy do sypialni, tam poprosili mnie, abym zajela pozycje na pieska. Jeszcze dobrze sie nie ustawilam, a juz Manfred byl za mna podtrzymujac reka swoja palke, ustawial sie za mna. Gdy tylko odpowiednio szeroko rozsunelam nogi, juz wjezdzal tym swoim ?pospiesznym? w moj ?tunel?. A poniewaz jest on bez wylotu, za moment znalazl sie na koncowej scianie, ktora tworzyla szyjka i z calej sily na nia napieral. Ja jeczalam z podniecenia, bo dodatkowo Johan piescil moje piersi, mocno podszczypujac blondynki starsze brodawki. Po ktoryms nastepnym pchnieciu poczulam, jak jego ?kociol? blondynki starsze pecznieje, az przyszedl moment wyrzutu, o ogromna sila ?calej pary?. Ja w tym momencie odjezdzalam w pelnej ekstazie, jeczac wyjatkowo glosno. Po chwili jego miejsce zajal Johan, naslinil mocno swoja palke i jedna reka rozsuwajac posladek juz wpychal sie do drugiej dziurki. Ta byla zdecydowanie ciasniejsza, wiec czulam go niesamowicie mocno, az poczulam wyjatkowo gleboko. Po chwili zaczely rozlegac sie odglosy uderzania jego bioder o moje posladki. Jednoczesnie Manfred wsunal reke pode mnie, siegajac mojej Lechtaczki. Wilam sie podczas tych pieszczot niesamowicie, az przyszedl moment, kiedy poczulam wytrysk Jochana i wlewajacy sie we mnie strumien jego spermy, samej doznajac bardzo milego uczucia. Ja lezalam na lozku, chlopcy wstali, za kilka minut powiedzieli ? Do widzenia? i zostalam sama. Poszlam do lazienki, umylam sie, ulozylam w lozku i nawet nie wiem, kiedy usnelam. Rano zeszlam pietro nizej, byl tam taki aneks kuchenny, zrobilam sobie lekkie sniadanie i wrocilam do pokoju. Przed jedenasta mialam telefon od Manfreda, ze przyjezdza na dwunasta i jedziemy w miasto. Rzeczywiscie, przyjechal i zgodnie z moja propozycja, pojechalismy polazic po miescie, weszlismy do Galerii Sztuki Wschodniej, nastepnym miejscem byl zupelnie przypadkiem napotkany, mozna powiedziec sklep, ale kosmetykow i preparatow hinduskich. Zawsze mnie pasjonowaly te kadzidelka. Po wyjsciu z tego sklepu byl juz czas na obiad, a po nim Manfred odwiozl mnie do mojego hotelu. umowilismy sie na ciag dalszy o szostej. Przyszedl, jak zwykle punktualnie, ubralam sie lekko i pojechalismy do znanego mi juz miejsca, w ktorym byl Lustrzany Pokoj. Bardzo mnie to miejsce podniecalo i nie moglam doczekac sie, kiedy sie w nim ponownie znajde. To tez, gdy tylko dojechalismy na miejsce, szybko rozebralam sie, owinelam w recznik i sama ciagnelam Manfreda za reke, aby sie tam jak najszybciej znalezc. Tym razem, gdy tam weszlam, to ja sie zaczelam nim delektowac. Piescilam jego klatke piersiowa, ogladalam potezne nogi, ale nie patrzac bezposrednio na nie, ale ogladajac je w lustrze. Przesuwalam rece po jego muskularnych posladkach, ktore sciagal, kiedy je dotykalam, znowu wrocilam do ramion, czulam, ze jestem juz mocno podniecona. Wowczas on chwycil mnie za rece, odwrocil i poprowadzil do przeciwleglej sciany, tam pokazal mi, ze mam sie oprzec rekoma o nia odpowiednio nisko, rozsuwajac nogi i odsuwajac jak najdalej biodra. Gdy tak stanelam, znowu doznalam niesamowitego wrazenia. Przede wszystkim widzialam sama siebie, dla nie tylko od dolu, ale rowniez od gory, jaki ulozyly sie moje ramiona, tulow biodra. Ale rowniez widzialam, jak zbliza sie do mnie on, jak kladzie rece na moich biodrach i jak wsuwa sie w Cipke. Jego wejscie czulam jakby podwojnie, widzac i czujac wewnatrz. I ponownie, jak poprzednim razem, pochylajac glowe w dol widzialam, jak sie wsuwa i wysuwa, patrzac do gory, widzialam, jak on chodzi calym cialem, patrzac na boki widzialam wygiecie mojego i jego ciala. ciala. Na ten obraz zewnetrzny nalozyl sie jeszcze ?swiat? wewnetrzny, kiedy dobijal sie do mojej szyjki, kiedy probowal ja az wepchnac do srodka. Na przyjscie orgazmu nie trzeba bylo dlugo czekac, a kiedy poczulam, ze juz dochodzi do szczytu, ze juz za moment strzeli we mnie strumieniem swojej spermy, odlatywalam w pelnej ekstazie. Osunelam sie na podloge, przez chwile lezelismy przytuleni do siebie, ale jakos podnieslismy sie i poszlismy do naszego pokoju. Ja usiadlam, aby odpoczac, on poszedl sie umyc. Wyszedl, ale blondynki starsze zanim ja zdazylam pojsc do lazienki, chwycil mnie za rece, popatrzyl na mnie, po czym powiedzial ? Ty tu zostajesz, jak sie umyjesz i odpoczniesz, pojdziesz ponownie do tamtego pokoju. Niczego sie nie boj, to jest moja niespodzianka, zabawa w bialy i czarny kolor. Popatrzylam na niego z przerazeniem, zdazylam zapytac ? a jak ja wroce. Powiedzial tylko ? o blondynki starsze nic sie nie martw, wszystko zalatwione, widzimy sie jutro. Tlumaczac blondynki starsze mi to, juz byl ubrany, podszedl, poglaskal mnie po glowie, powiedzial ? zobaczysz, bedzie Ci wspaniale, dal namietnego buziaka i poszedl. Stanelam oslupiala, ale co mialam robic, przede wszystkim poszlam sie umyc, dlugo stalam pod prysznicem, wyszlam, znowu dlugo sie wycieralam, owinelam w suchy recznik i usiadlam. W narozu pokoiku stala szafka, pomyslalam, ze moze to byc lodowka i nie pomylilam sie. Otworzylam, wzielam pierwsza z brzegu butelke, otworzylam i lapczywie wypilam. Troche ochlonelam, nie bylo nad czym sie zastanawiac, owinelam sie w recznik i poszlam do znanego mi juz pokoju. No i w tym momencie okazalo sie co miala oznaczac zabawa w bialy i czarny kolor. W pokoiku czekal na mnie wysoki, bardzo dobrze zbudowany Murzyn. Nie da sie ukryc, kto w tym ukladzie byl bialy a kto czarny. Widzac mnie bardzo przerazona, pierwszy raz mialam sie spotkac z Murzynem, ruszyl do mnie i mowiac plynnie po angielsku, zaprosil mnie do siebie. Stanelismy na przeciwko, opadly nasze reczniki i dalej juz poszlo, jak z blondynki starsze platka. Moge potwierdzic, ze pracia murzynow nie naleza do najmniejszych. Spojrzalam na te jego dzide, ale nie mialam czasu sie nad nia zastanawiac, bo jego rece juz piescily moje Piersi. Chyba zaskoczylam go wielkoscia brodawek, bo dlugo je w palcach sciskal. Mnie nie trzeba bylo wiecej, juz w tym momencie poczulam, jak poci sie moja Cipka. Przestal piescic brodawki, przesunal rece na ramiona i bardzo powoli zaczal przesuwac je w dol, po mnie przechodzily dreszcze, kiedy minal lopatki i zeslizgiwal sie po krzyzy na posladki. Zsunal na nie rece i okazalo sie, ze praktycznie przykrywa je w calosci. Wolniutko przysunal mnie do siebie, jego dzida wyladowala na moim pepku i mocno sie w blondynki starsze niego wciskala. Czujac to celowo ruszyl moja pupa to w jedna strone, to w druga strone, az zapytal mnie, jak sie chce ulozyc. Zaproponowalam uklad na jezdzca, zgodzil sie i po chwili ukladal sie na podlodze. Usiadlam na nim swobodnie, unioslam biodra, sama nakierowalam te dzide na Cipke i zaczelam sie wolniutko opuszczac. Myslalam, ze bedzie to trwalo godziny, przeciez rozpieral mnie na boki niesamowicie mocno, a gdy doszedl do szyjki ja jeszcze ?wisialam? w powietrzu. Ale wolniutko rozluznilam sie i mialam go calego, mozna powiedziec pod zebrami. On wyciagnal rece do mnie i znowu zaczal piescic Brodawki. No i na to wszystko lustra w kolo, cos niesamowitego. Widze, jak on lezy spokojnie przede mna, dotyka mojej brodawki i czuje gdzies gleboko w sobie ten jego dotyk. Zsunal rece na biodra, przytrzymal je, a swoje wyrzucil do gory. Podskoczylam jak pileczka, glowa odchylila mi sie do tylu, i widzialam w lustrze nad soba, jak ona wraca do swojej pozycji, a ja wbijam sie coraz mocniej w jego biodra. No i zaczal sie ten taniec namietnosci, co rusz to fruwalam do gory, a opuszczajac sie czulam, ze za moment mnie przebije i bede miala go pod broda. Ale to wszystko czulam jakby podwojnie, bo widze, jak fruwam i czuje go mocno w sobie. Az przyszedl ten koncowy moment. Trzymal mnie mocno za biodra, ja wyrzucilam rozlozone rece do gory, wrzucajac jednoczesnie z siebie okrzyk pelnego orgazmu, a on wlewal we mnie swoje soki namietnosci. Gdy skonczyl polozylam sie na nim, lezac przez dluzsza chwile. I znowu ten efekt lustra, spojrzalam katem oka w bok i widze, jak moje oczy tryskaja szczesciem namietnosci i patrze na niego i widze ten blysk zadowolenia. Spelnilismy sie oboje. Wstalam, wzielam swoj recznik i poszlam do drzwi. Przez moment zastanawialam sie, co dalej bedzie, ale nie bylo takiego problemu. W pokoiku czekala na mnie dziewczyna mowiaca plynnie po niemiecku, ktora wytlumaczyla mi, ze mam sie umyc, ubrac, moge tutaj jeszcze odpoczac, ale za jakis czas bedzie po mnie taksowka, ktora zawiezie mnie do hotelu. Ta wiadomosc zdecydowanie poprawila mi humor, weszlam pod prysznic i dluzsza chwile pod nim odpoczywalam. Wyszlam, ubralam sie, znowu wzielam z lodowki jakis napoj, nalalam do szklaneczki, usiadlam, gleboko oddychajac. dziewczyna patrzyla na mnie, ale nie powiedziala ani slowa. Po chwili otrzymala telefon, ze taksowka jest na dole i ze moge juz schodzic. I w tym momencie stalo sie cos, czego Manfred na pewno nie przewidzial. Kiedy ja wyszlam ze swojego pokoju, z drugiego pokoju rowniez wyszedl moj partner. Usmiechnal sie do mnie, co we mnie wstapilo, nie wiem, tak to czasami jest, szybciej powiem niz pomysle, ale spytalam go, czy gdzies sie spieszy, stwierdzil, ze nie, a czy nie pojechal by ze mna do mojego hotelu, stwierdzil, ze chetnie i po chwili juz razem siedzielismy w taksowce. Dojechalismy do hotelu, weszlismy na gore i tutaj juz nie bylo watpliwosci, po co przyszlismy. Stanelam przed nim, kladac mu rece na ramionach i lekko stajac na palcach wystawilam ku niemu swoje usta. On lekko pochylil sie, objal mnie swoimi poteznymi ramionami i zwarlismy sie we wspanialym, bardzo namietnym pocalunku. Pierwszy raz w zyciu moje usta przywarly do tak szerokich ust, zapewniam was, zupelnie inaczej czuje sie taki pocalunek. Ale pomimo tej namietnosci, w ktoryms momencie trzeba bylo wziac glebszy oddech. Robiac krotkie przerwy, zaczelismy poruszac swoimi rekoma, w efekcie czego, po prostu, rozebralismy sie. Glowa pokazalam, ze chce na lozko. Juz chcialam, bo juz bylam cala mokra. Emocje powodowane tym, ze jestem pieszczona przez wyjatkowo dobrze zbudowanego murzyna siegnely zenitu, a majac w pamieci widok jego dzidy, mialam swiadomosc, ze bedzie to cos wspanialego. I nie mylilam sie. Polozylam sie swobodnie i widzac, jak sie zbliza, mocno rozsunelam nogi. On je ujal, uniosl ku gorze, rozsunal na boki, a samemu zblizywszy sie do mojej Cipki, wszedl w nia bez problemow. Poczulam go niesamowicie gleboko, ale niesamowite bylo to, co nastapilo pozniej. Nie mam pojecia skad tak dobrze mnie wyczuwal, ale systematycznie wysuwal sie i to prawie calkowicie, po czym ponownie wjezdzal z cala sila. Bylo to cos niesamowitego, wyraznie czulam, jak sie przesuwa i jak uderza w scianke szyjki. Te rytmiczne uderzenia, ktore trwaly dosyc dlugo spowodowaly, ze ja juz plynelam w pelnej ekstazie jeczac coraz glosniej, a on jeszcze nie dawal za wygrana. Ale i na niego przyszedl kres, ktory ja doskonale wyczulam, wypielam biodra do gory, on w tym momencie wszedl we mnie, jakby ze zdwojona moca i strzelil obfita iloscia spermy. Pochylil sie nade mna i tez dlugo oddychal, usmiechnal sie tymi swoimi szerokimi ustami, wstal i poszedl do lazienki. Ja zwinelam sie w klebek, czujac caly czas pulsowanie w Cipce. Wychodzac do lazienki podalam mu z lodowki napoj, sama poszlam sie umyc, przyszlam, usiadlam mu na kolanach i jeszcze raz bardzo namietnie pocalowalismy sie. On byl juz w slipach, zalozyl pozostala czesc ubrania i wyszedl. Ja saczac juz w lozku napoj blondynki starsze dlugo przezywalam to spotkanie. Rano przyszedl Manfred z pieknym bukietem roz. To za to, ze Cie zostawilem, powiedzial, wreczajac mi te kwiaty. On o nic nie pytal, ja nic nie mowilam, zjedlismy wspolnie sniadanie, piescilismy sie jak zwykle, po czym trzeba bylo sie zbierac, aby zdazyc na samolot. Piescilismy sie jak zwykle, ale stwierdzilam, ze z Murzynem bylo lepiej, dokladniej i dluzej. Nie zastanawialam sie nad zadnymi tego konsekwencjami, ale fakt byl faktem.

[super blondynki starsze, ostre blondynki starsze, mocne blondynki starsze, napalone blondynki starsze, wyuzdane blondynki starsze]